12 marca 2026 r. uczniowie klas 3d, 4b, 4c oraz 4d pod opieką Pani Iwony Kibic, Pani Sylwii Lewandowskiej-Baran i Pani Joanny Młynarczyk wyruszyli na Dni Otwarte Uniwersytetu Szczecińskiego.
Wydarzenie było skierowane do maturzystów i uczniów szkół ponadpodstawowych, którzy już za chwilę będą musieli podjąć jedną z ważniejszych decyzji: co dalej po maturze? Studia? A jeśli tak – to jakie? Uczelnia przygotowała mnóstwo spotkań, prezentacji i wykładów popularyzujących naukę, więc było w czym wybierać.
Podczas wizyty można było zapoznać się z bogatą ofertą kierunków studiów oraz pogadać ze studentami i pracownikami uczelni. Na uczestników czekały też stoiska kół naukowych, biura rekrutacji oraz instytucji wspierających studentów. Krótko mówiąc - pełen pakiet wiedzy o studenckim życiu
Naszą grupą opiekował się przedstawiciel samorządu studenckiego, który oprowadzał po uczelni i opowiedział, jak wygląda codzienność studentów. Dzięki temu uczniowie zobaczyli uczelnię nie tylko od strony wykładów i sal, ale też z tej bardziej „studenckiej” perspektywy.
Jednym z najciekawszych punktów programu był wykład „Matematyczne paradoksy” prowadzony przez dr Andrzeja Wiśniewskiego. Okazało się, że matematyka potrafi być naprawdę zaskakująca… a czasem wręcz podchwytliwa.
Na przykład przy sprytnym przekształcaniu równań można „udowodnić”, że 5 = 3 Brzmi absurdalnie? I słusznie! To tylko matematyczna sztuczka wynikająca z ukrytego błędu w obliczeniach, ale pokazuje, jak łatwo można się dać nabrać na pozornie poprawne rachunki.
Duże zainteresowanie wzbudził też słynny paradoks Achillesa i żółwia. Według tego rozumowania Achilles - choć biegnie szybciej - nigdy nie dogoni żółwia, bo zanim dobiegnie do miejsca, gdzie był żółw, ten zdąży przesunąć się trochę dalej. W praktyce oczywiście Achilles wygrywa, ale paradoks świetnie pokazuje, jak matematyka potrafi namieszać w naszym intuicyjnym rozumieniu czasu i przestrzeni.
Były też ciekawostki o potęgach liczb: gdyby kartkę papieru o grubości 0,1 mm składać wielokrotnie na pół, jej grubość rosłaby wykładniczo. Po kilkudziesięciu złożeniach osiągnęłaby… astronomiczne rozmiary. Matematyka potrafi naprawdę zaskakiwać!
Miłym akcentem wizyty było także zainteresowanie mediów – z naszymi uczniami porozmawiał reporter „Głosu Szczecińskiego”, który zapytał ich o wrażenia z Dni Otwartych oraz plany związane z wyborem studiów.
Był też bardzo sympatyczny moment - grupa spotkała naszą zeszłoroczną absolwentkę Anię, która obecnie studiuje na Uniwersytecie Szczecińskim. To była świetna okazja, żeby z pierwszej ręki dowiedzieć się, jak wygląda studenckie życie i jak odnajduje się ktoś, kto jeszcze niedawno siedział z nami w szkolnej ławce.
Wyjazd był dla wielu uczniów inspirującym doświadczeniem. A kto wie - może dla niektórych była to pierwsza wizyta w miejscu, które już niedługo stanie się… ich uczelnią.